Wraz z coraz większym i szybszym rozwojem technologii pojawiają się nie tylko takie zagrożenia jak e-uzależnienie[1], ale również problematyczne zjawiska związane z używaniem nowych mediów, które doczekały się swoich nazw. Poznajmy je:

FOMO (z ang. „fearof missing out”)

To lęk przed przeoczeniem czegoś ważnego.

Zastanów się czy zdarza ci się tuż po przebudzeniu sięgać po telefon, bo… może ktoś napisał, coś się wydarzyło, gdy spałeś? A może stale przeglądasz wiadomości i serwisy informacyjne, by niczego nowego nie przegapić? A gdy oglądasz tablice swoich znajomych w mediach społecznościowych, czy zazdrościsz im, że robą tak ekscytujące rzeczy? Czy chcąc odpocząć prawie zawsze sięgasz po komórkę? A może stale myślisz o tym, co wydarzyło się w grze?

Jeśli przynajmniej na jedno z pytań odpowiedziałeś „tak”, FOMO[2] może dotykać i Ciebie.

To choroba cywilizacyjna związana z użytkowaniem nowych mediów, która w sposób uciążliwy utrudnia ludziom podejmowanie decyzji dotyczących spędzania czasu i odpoczynku. Przyczynia się również do rozkojarzenia, braku skupienia, a także różnych strat w naszych bliskich relacjach. Często towarzyszy mu również phubbing[3], a więc zachowanie, w którym w trakcie rozmowy z drugą osobą stale sprawdzamy powiadomienia na smartfonie (lub smartwatchu) albo nawet ciągle się w niego wpatrujemy zapewniając swojego rozmówcę, że „tak, tak, słyszymy, co do nas mówi”, bo przecież my z nim „cały czas rozmawiamy”. W praktyce, wcale nie rozmawiamy, a nasz rozmówca bardzo często poczuje się przez nas lekceważony. Taka sytuacja bardzo pogarsza jakość naszej relacji.

FOFO(z ang. „fear of finding out”)

To lękprzeddowiedzeniemsię.Lękprzedpozyskanieminformacji, przeduświadomieniemsobieczegoś.

Czy zdarza Ci się odwlekać sprawy z obawy czego się możesz dowiedzieć, np. nie czytasz wiadomości wysłanych od rodziców albo nie odbierasz od nich telefonu? A może nie odpisujesz na wiadomości? I nie sprawdzasz dziennika elektronicznego?

Jeśli „tak”, być może dotknęło się FOFO. To psychologiczny mechanizm, który powstrzymuje Cię przed dowiedzeniem się o możliwym problemie ze strachu, przed tym, co mógłbyś się odkryć. Choć zauważamy go w trakcie używania nowych mediów, to zdarza się on ludziom również w codziennych sytuacjach, np. gdy coś cię boli, nie idziesz do lekarza ze strachu przed diagnozą;masz niewyjaśnioną sprawę z kolegą, ale nie zaczynasz rozmowy, bo uważasz że z pewnością skończy się ona karczemną awanturą. Nie robiąc ważnych rzeczy i nie wyjaśniając sporów z całą pewnością wpędzimy się w kłopoty. Zastanów się, czy FOFO może być i Twoim mechanizmem.

FOJI (z ang. „fearof joiningin”)

To lęk przed włączeniem się w bieg wydarzeń.

Na pewno znasz to z mediów społecznościowych. FOJI objawia się zmartwieniem, że Twojego postu, rolki, zdjęcia czy komentarza nikt nie polubi lub nie udostępni. Ten mechanizm ukrywa pod spodem dotkliwy lęk przed odrzuceniem ze strony rówieśników. Jeśli zauważasz go u siebie, warto porozmawiać z rodzicami lub specjalistą.

Jest jeszcze jeden rodzaj niepokoju dotykający osoby korzystające z nowych mediów, który nazywamy: nomofobią[4]. Nomofobia to lęk przed brakiem dostępu do telefonu komórkowego lub innego urządzenia ekranowego.

Jeśli więc zdarzyło ci się, że odczuwałeś napięcie, gdy nie wziąłeś ze sobą telefonu, że nie masz zasięgu sieci albo że kończą Ci się środki na koncie do korzystania z Internetu lub nie masz przy sobie ładowarki, a zaraz rozładuje Ci się telefon…? A może stale myślisz o telefonie lub o tym, w co grasz? Czy telefon masz zawsze blisko siebie (najczęściej trzymasz go stale w dłoni) i cały czas zerkasz w jego kierunku? Hmmm, to właśnie może być symptomem nomofobii. A to znaczy, że pojawił się problem i warto z kimś o tym pogadać.

Sporo tego prawda? Możliwe, że w dniu, w którym czytasz ten alfabet, specjaliści rozpoznali jeszcze inne mechanizmy… Warto przyglądać się temu, w jaki sposób korzystamy z urządzeń ekranowych na co dzień. Im szybciej zareagujesz, tym szybciej zaradzisz!


[1] Sprawdź hasło na literę „E”.

[2] A wiesz, że część osób świadomie ogranicza swoją aktywność w sieci, przebywając niejako „z dala od Internetu”, starając się żyć „tu i teraz”? Wówczas nayzwamy to JOMO, a więc „joy of missing out”.

[3] Nazwa pochodzi od dwóch słów pochodzących z języka angielskiego, a mianowicie: „phone” (telefon) oraz „snubbing” (lekceważenie).

[4] Skrót z języka angielskiego od zwrotu „NO MObile PHOne phoBIA”.

Translate »